Sportowcy – idole każdej generacji.

Animatorka

Bycie sportowcem to marzenie, które towarzyszy nam od najmłodszych lat.

Wpatrując się w plakat na ścianie naszego ulubionego piłkarza, hokeisty czy tenisisty marzymy o tym, by w przyszłości stać się kimś takim, jak nasz idol. Z wielkim zapałem i fascynacją oglądamy jego sportowe występy. Sportowiec zdaje sobie sprawę, iż jest idolem młodszych i starszych kibiców. Ma tą świadomość i wie, że nie może ich zawieść. To ciężkie brzemię i duża odpowiedzialność. Z drugiej strony ciężko wymagać od sportowca, by był on ciągle na topie. Zważywszy na to, iż jest to profesja, której emerytura nadchodzi szybciej niż w innych zawodach. Motywacją do rozpoczęcia treningów w określonej dyscyplinie sportowej najczęściej jest fascynacja przedstawicielem tego sportu. To duży napęd wewnętrzny – chęć bycia jak mój mistrz.

Nawet wielcy sportowcy mają swoich idoli, swoje sportowe autorytety, swoich mistrzów, na których się wzorują.

To pozytywnie wpływa na kształtowanie się tożsamości sportowej. Dzięki tej motywacji dążymy do celu i wkładamy serce w treningi. Czujemy siłę i moc, która popycha nas do systematyczności i wytrwałości. Wiemy po co to robimy. Wkładamy buty lekkoatletyczne  po to by pobiec tak jak nasz idol. Wsuwamy korki, bo chcemy strzelić gole jak nasz ulubieniec. Chwytamy czepek i klapki i skaczemy do basenu, by popłynąć jak nasz ukochany pływak. Wzorować się na najlepszych i uczyć się od nich pracowitości, by osiągać cele to pozytywny wpływ. Dlatego warto mieć swojego, godnego naśladowania idola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *